Nic nie zatrzyma mnie

ORGANIZATOREM KAMPANII JEST Diosminex

- Krok do wiedzy -

Praca biurowa, a zdrowie naszych nóg

Praca w biurach i korporacjach to codzienność wielu Polek. Oznacza to z jednej strony komfort, możliwość samorealizacji czy pakiet benefitów, a z drugiej stres oraz styl życia, który często negatywnie odbija się na zdrowiu. Długotrwałe siedzenie przy komputerze, brak ruchu – na tym cierpi kondycja, stawy czy oczy, które szczególnie wieczorem dają nam się we znaki. A co o naszej siedzącej pracy „sądzą” nasze nogi? Jak biurowa rzeczywistość wpływa na ich zdrowie?

Czego nie lubią nasze nogi?

Codzienna praca w biurze często oznacza długie godziny spędzone przy biurku, w jednej, siedzącej pozycji. Bywa, że w ciągu dnia naszą jedyną aktywnością jest pójście do drukarki, po kawę czy na szybki obiad. Resztę czasu w większości spędzamy przed ekranem monitora. Nawet jeśli pracuje się nam wygodnie – tzn. mamy dobrze wyprofilowany fotel i odpowiedniej wysokości biurko to brak ruchu może sprawić, że nasz układ krwionośny zacznie się „buntować”.

Ze względu na długotrwałe przebywanie w pozycji siedzącej przepływ krwi jest utrudniony i jest ona odprowadzana z kończyn do wyższych partii ciała z trudnością. Po dłuższym czasie odpływ żylny przestaje prawidłowo funkcjonować, a z powodu zastoju krwi w żyłach dochodzi do wzrostu ciśnienia żylnego i mogą pojawić się pierwsze objawy niewydolności żylnej. W nogach pojawia się wtedy uczucie ciężkości, a często także ból czy obrzęki. Dobrze jest więc zadbać, aby podczas pracy robić przerwy na choćby krótki spacer po biurze, który pozwoli rozprostować nogi i przywrócić prawidłową pracę układu krwionośnego. Co jeszcze szkodzi zdrowiu naszych nóg?.

Według respondentek badania, przeprowadzonego przez Ipsos Marketing dla firmy Valeant1, do głównych przyczyn dolegliwości bólowych nóg należą czynniki związane ze stylem życia (90% wskazań). Wśród najczęściej wybieranych odpowiedzi znalazł się brak ruchu (34%) oraz wskazanie na pozycję pracy – stojąca (28%) i siedząca (26%). Dla 22% badanych dolegliwości nasila także długie chodzenie (intensywny ruch), a najmniej (18%) odpowiedzi przypadło chodzeniu w butach na obcasie2.

Jak widzimy współcześnie kobiety bardzo często znajdują się w sytuacjach, które negatywnie wpływają na zdrowie ich nóg i problemy z krążeniem.

Styl życia to nie jedyny problem…

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że na problemy z krążeniem może mieć wpływ także sposób, w jaki na co dzień się ubieramy. W odniesieniu do przedstawicielek korporacji warto zwrócić uwagę na obowiązujący tam dress code, a w przypadku pozostałych reprezentantek płci pięknej – na panującą obecnie modę. W damskich garderobach znajdziemy w większości ciasne dżinsy, dopasowane spódnice i buty na obcasie. Niestety… zbyt mocno przylegające do ciała ubrania również mogą negatywnie wpływać na krążenie w naszych żyłach. Opinający materiał powoduje uciski (podobnie jak np. siedzenie z nogą założoną na nogę), które znacznie ograniczają swobodny przepływ krwi. Po latach noszenia takiego stroju, mogą pojawić się problemy, z którymi boryka się obecnie ponad połowa Polek.

Ten problem zdrowotny mocno wpływa na samopoczucie. Póki objawy (takie jak ciężkie nogi, nocne skurcze, swędzenie) są mało uciążliwe, zdarza nam się je bagatelizować. Jednak, gdy ból zaczyna narastać i opuchnięte nogi to już codzienność, a nie tylko okazjonalna dolegliwość – zaczynamy odczuwać fizyczne i emocjonalne konsekwencje PNŻ. Dla wielu kobiet to głównie problemy ze snem (32%) i brak energii (30%), ale także konieczność rezygnacji z noszenia sukienek/obcasów czy ograniczenia w wykonywanych aktywnościach (odpowiednio 29 i 26% wskazań) . Często także rezygnujemy z aktywnego spędzania wolnego czasu i realizacji swoich pasji. W efekcie tracimy poczucie atrakcyjności i pewność siebie, nierzadko doświadczając negatywnych emocji. W takich przypadkach – warto pomyśleć nad wsparciem dla naszego układu krążenia, by znów poczuć się pewnie, zdrowo i atrakcyjnie.

Co możemy zrobić dla naszego układu krążenia?

Sposobów na utrzymanie nóg w dobrej formie jest wiele. Do podstawowych należy oczywiście aktywność fizyczna. Bieganie, nordic walking, taniec, jazda na rowerze czy nawet codzienny marsz – to aktywności, za które nasze nogi będą nam wdzięczne. Ruch pobudza krążenie, mięśnie zaczynają pracować, a stawy i ścięgna stają się bardziej elastyczne. Poza sportem warto pamiętać o odpowiednim ubiorze. Luźny i nieopinający materiał sprawi, że nasze ciało nie będzie uciskane, a co za tym idzie krążenie krwi będzie bardziej swobodne.

Dla kobiet, które na co dzień noszą rajstopy wsparciem może być skorzystanie z modeli funkcyjnych np. Gatta RELAX MEDICA, które również pomagają usprawnić pracę układu krwionośnego. Wspierają profilaktykę zdrowych nóg, przeciwdziałając obrzękom i uczuciu ciężkości. Gwarantuje to unikalny splot przędzy, który zapewnia stopniową kompresję na całej długości nóg, wspomagając prawidłowe krążenie. Jeśli jednak obserwujemy już u siebie pierwsze objawy przewlekłej niewydolności żylnej (m.in. ciężkie i opuchnięte nogi, nocne kurcze łydek), warto dodatkowo zadziałać zewnętrznie, np. stosując preparaty ze zmikronizowaną diosminą (zawartą np. w kosmetyku w żelu Diosminex szybka ulga dla nóg, który jest polecany dla osób z syndromem ciężkich nóg oraz ze skórą skłonną do pajączków naczyniowych i rozszerzonych lub kruchych naczynek).


1 Badanie pt. „Kategoria preparatów przeciwżylakowych” przeprowadzone przez Ipsos Marketing dla firmy Valeant, kwiecień 2017 r., N= 606 kobiet w wieku 35+
2 Badanie pt. „Kategoria preparatów przeciwżylakowych” przeprowadzone przez Ipsos Marketing dla firmy Valeant, kwiecień 2017 r., N= 606 kobiet w wieku 35+
3 J.Tkaczuk-Włach, M. Sobstyl, G. Jakiel, Przewlekła niewydolność żylna u kobiet, „Przegląd Menopauzalny” 2011, nr 4, s. 343

 

- Przeczytaj również -